Gdy mnie nie było Asami spędzała sobie miło czas oglądając dom i grzebiąc w książkach. Większość była o psychologii i nie wiem czy jakiejś jej podpasowały.
Przez większość dnia zalegałem na kanapie i oglądałem na zmianę albo telewizję albo album ze zdjęciami który przyniosła dziewczyna. W pewnym momencie ona też się do mnie przyłączyła i siedzieliśmy pod jednym kocem opychając się lodami czekoladowymi.
Około piętnastej zadzwonił mój telefon. Na początku myślałem, że to jakiś mafioza który chce informacji, ale to był Shiver, którego poznałem rano. No, no, nowa zabaweczka chce się bawić dalej~!
- Oczywiście, że mogę~! Będę za pół godziny~!- uśmiechnąłem się, a Asami spojrzała na mnie z zaciekawieniem. Potem rozłączyłem się i spojrzałem na nią.- Muszę wyjść, ale jak wrócę to coś zjemy~!
- Neee... Will-kun chciałam pospędzać z tobą czas, jak rodzeństwo!
- Rozumiem Asami-chan ale to już tak nie działa~... Ja mam pracę i jeśli chcę mieć za co kupić jedzenie i zapłacić za dom to muszę mieć pieniądze~!- wstałem z kanapy i zacząłem się szykować.- Tatuś i mamusia mi nie pomogą więc muszę radzić sobie sam~!- zachichotałem.
- Ja ci mogę pomóc!- podskoczyła.
- Wolę pracować sam Asami-chan. Wrócę o osiemnastej z pysznym jedzonkiem~!- poczochrałem ją po głowie z uśmiechem i wyszedłem z domu.
Z moim standardowym uśmiechem na ustach wędrowałem między ludźmi do miejsca w którym miałem spotkać się z Shiver'em. Od czasu do czasu prowokowałem przechodniów po to by zobaczyć ich emocje bo to dla mnie lepsze niż komedia~! W ogóle to muszę dzisiaj w nocy zdobyć parę informacji... Jeden z potężniejszych gangów w mieście zbiera się w starym magazynie w porcie by obgadać jakieś sprawy. A ja muszę wiedzieć co to za sprawy~! W końcu jestem bogiem~! Muszę wiedzieć wszystko i panować nad wszystkimi, jak lalkarz nad swoimi marionetkami~!
Wlazłem do parku i od razu spostrzegłem wysoką sylwetkę Shiver'a
- Oi Shiver-san~!- zawołałem.- Konichiwa~!
[Shiver?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz