sobota, 8 marca 2014

Od Shiver'a cd. Williama

Cholera, William nie wydaje się należeć do tych złych. Muszę się mieć na baczności. Teraz to naprawdę jestem bezradny, ale nie mogę się tak szybko poddać. Jeszcze nie koniec.
- No dobrze - powiedziałem i wstałem z ławki. - Dziękuję za twój poświęcony czas, Williamie.
- W porządku - odpowiedział i pożegnał się.
Chciałbym pójść do domu, lecz nie mogę. W domu będzie czekała prawdopodobnie Misaki, a ja nie chcę jej widzieć. Jest pewnie zła za to, że ją uderzyłem. Nie wiedziałem, do kogo mam się udać, więc w tym celu zatrzymałem Williama.
- Coś się stało? - zapytał.
- Właściwie... nie mogę wrócić do domu i... chciałem się zapytać, czy masz może w domu wolny pokój? Przepraszam, że muszę akurat się ciebie pytać, ale nie mam w zasadzie żadnych znajomych.

<William?> 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz