czwartek, 6 marca 2014

Od Asami c.d Williama

Usiadałam sobie wygodnie i spojrzałam cała uradowana na braciszka. Pstryknęłam palcami a od razu w mojej dłoni pojawiła się filiżanka z herbatą.
- Jak odszedłeś rodzice nie mówili nic o tobie, nawet wyrzucili rodzinne albumy, jednak zachowałam parę zdjęci.- machnęłam dłonią a na stole pojawił się mały skórzany album.
-Ja zajęłam się edukacją i nauką na dobrego anioła. Potem zostałam przyjęta do Rady Anielskiej jako pomocnik taty lub doradca.- wzięłam mały łyk, a on zabrał się za album.
-Strasznie się za tobą stęskniłam.- powiedziałam.
-Więc od teraz zamieszkam z tobą.- on nagle wstał i spojrzał na mnie.
-Wybacz muszę się przejść, za chwil wrócę. Niczego nie zniszczy.- ruszył do drzwi.

<William?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz