sobota, 8 marca 2014

Od Williama c.d Shiver'a

Na miejscu, gdzie miałem znaleźć informacje na temat gangu Białych węży usadowiłem się wygodnie i z radością słuchałem o czym rozmawiają goście na dole. Oczywiście starałem się nie patrzeć w dół, bo to mogłoby się skończyć niekontrolowanym napadem paniki. Na szczęście ten "wypad" wymagał tylko siedzenia i słuchania, to jest najłatwiejszy rodzaj i są gorsze, bo np. muszę się przebierać, bądź manipulować zabaweczkami. Wszystkie opcje były dla mnie tak samo satysfakcjonujące i praktyczne. Uwielbiam zdobywać informacje~! A jestem najlepszy~! Bo w końcu jestem bogiem, ne~?
W pewnym momencie jednak poczułem zapach Shiver'a i usłyszałem głos Asami.
Tak jak myślałem..- mruknąłem w myślach.
Podniosłem się cicho i podszedłem do okna. Zależało mi bardzo też na tym by moja kryjówka nie była odkryta przez mafiozów tam na dole. Poradziłbym sobie, ale wolę nie tracić zbyt szybko swoich zabawek i źródła informacji dzięki którym mam pieniądze.
Otworzyłem okno i spojrzałem wściekły na Shiver'a.
- Co ty tu robisz?!- warknąłem szeptem, spojrzałem trochę dół, zobaczyłem Asami, ale było tam strasznie wysoko, zacisnąłem dłonie w pięści i zamknąłem oczy by jakoś opanować zawroty głowy i nie zacząć panikować. Cholerny lęk wysokości...
Stoisz na twardej powierzchni, nic ci się nie stanie, nie spadniesz, jest dobrze. Nie ważne, że wyrwali ci skrzydła, tutaj jest bezpiecznie, nie spadniesz...- powtarzałem sobie w myślach.
- Idźcie stąd.- warknąłem i odwróciłem się by nie patrzeć na okno i przepaść.

[Shiver? Asami?]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz